Nasze konkursy wspiera:

5 grudnia 2016

Sezon 2016 z Feeder Bait


Sezon 2016 zakończony. Z niecierpliwością oczekuję na pierwszy karpiowy wypad w zbliżającym się roku. Grudzień to czas na podsumowanie dokonań z zakończonego niedawno sezonu. W tym krótkim artykule dowiecie się jak w ciągu 8 miesięcy karpiowania sprawdzały się produkty Feeder Bait.




Z firmą współpracę rozpocząłem wiosną 2016. Feeder Bait powstał w Rzeszowie, więc jest to kolejnym plusem dla mnie. Do owej stolicy Podkarpacia mam niecałe 60 km drogi, a bliskość siedziby firmy z którą nawiązałem współpracę jest niewątpliwie ogromnym plusem. Razem działamy w jednym województwie co jest kolejnym powodem. Produkty tej firmy, które do tej pory były mi nie znane były następnym argumentem przemawiającym za naszą współpracą.


Oferta Feeder Bait jest niespotykana u innych producentów przynęt. Szczegółowo opisałem wszystko w tym artykule ("Co posiada w ofercie Feeder Bait?"). Dla mnie jednak najważniejsze są atomizery, soki, kulki i pellet, chociaż o reszcie również należy powiedzieć dużo dobrego. Przez ten sezon najbardziej do gustu przypadły mi: "Imago", "Buba" oraz "Ambrozja". Karpie zasmakowały również w "Trollu".

"Imago" okazało się hitem dla dorodnych amurów. Sprawdziło się zarówno jako dopalacz kukurydzy, jak i jako kulka na włosie. Pewnego razu ma ten zapach skusił się również sum, który niestety wygrał walkę ze mną... Zabójczą skuteczność "Imago" na amurowych wodach potwierdza sierpniowa przygoda - "Powrót do przeszłości...".


"Buba" - to produkt, w którym zakochały się karpie! Podczas słabego okresu w tym sezonie (przypadł on na maj, czerwiec i lipiec) zapach ten dawał radę. W lipcu podczas jednej z wypraw za jej pomocą udało się złowić piękną, pełnołuską "szósteczkę". Karpik na brzegu zachowywał się niesamowicie spokojnie, jakby wiedział że za chwilę wrócić do swojego domu! Nie wykonał ani jednego ruchu na macie, ani podczas fotografowania! Owa ryba złowiona na "Bubę" przerwała moją złą passę - "Karpiowe przełamanie". Do tego owa przynęta skusiła również kilka mniejszych karpi.

"Troll"przyniósł również kilka ładniejszych karpi. Były to rybki od około kilograma do 5 kg. Złowione na różnych łowiskach, o różnych porach roku. Ostatnim ze złowionych za pomocą tej kulki był nocny przyjaciel z końca września - "Zasiadka z niespodziankami".

"Ambrozja" przyniosła kilka rybek, w tym dość sporego, bo prawie trzydziestocentymetrowego karasia! Co ciekawe, karpie które na nią złowiłem brały zawsze w godzinach około południowych, w dodatku przy deszczowej pogodzie... Być może jest to zbieg okoliczności, ale kto wie...






Na "Bubę" złowiłem również metrowego sazana! - "Nad nieznaną wodą"


W "Imago" zasmakował również piękny jesiotr, złowiony końcem września (opowiada o tym artykuł "Zasiadka z niespodziankami").


Feeder Bait na sezon 2017 przygotowała sporą liczbę planów, które na pewno zaciekawią każdego karpiarza! Ogromna liczba nowości wejdzie do sprzedaży. Ale o tym dowiecie się już w kolejnym sezonie... Zachęcam do śledzenia stron Feeder Bait: Fan Page, strona i sklep.


Kamil Skwara

3 komentarze: