Nasze konkursy wspiera:

1 listopada 2020

Wrześniowe urlopowanie

Urlop we wrześniu, kiedy nad wodą nie ma już tłumów plażowiczów, wędkarzy czy turystów okazuje się być strzałem w dziesiątkę! Wakacje jak co roku spędziłem z rodziną, a na wędkarskie zachcianki czas przyszedł, gdy ryby przestały już czuć wakacyjną presję. Wrzesień nad wodą potrafi być piękny! To już teraz bowiem można zaobserwować zmieniającą się przyrodę, która malutkimi kroczkami przygotowuje się do zimy! Rośliny, zwierzęta i ryby! To ostatnie ciekawi nas chyba najbardziej... Jesień, a szczególnie ta późna, która dopiero niedługo nadejdzie potrafi być niezapomnianą i najbardziej emocjonującą porą roku dla każdego karpiarza.

15 października 2020

Zawody o Puchar Professional Baits

 

Zawody o Puchar Professional BAITS dobiegły końca.W ciągu 48 godzin udało się złowic ponad 120 kg ryby. Wyniki przedstawiają się następująco:
 
🥇Patryk Gajda & Marcin Kuźniarowicz
Team Professional BAITS 2 67.500 kg
 
🥈Waldemar Witowski & Natalia Witowska
Team Professional BAITS 1 28,720 kg
 
🥉Tadeusz Sokołowski & Grzegorz Bury
Team Sokołowski & Bury 24,100 kg
 
Big Fish
Team Waldemar Witowski & Natalia Witowska
Team Professional BAITS 2
Karp 16,520 kg
 
Gratulujemy serdecznie wszystkim uczestnikom za super spędzony czas. Gratulujemy pięknych okazów, oraz życzymy dalszych sukcesów.
 
Zachęcam do przeglądnięcia zdjęć...
 

9 października 2020

Puchar Łowiska U Schabińskiej Krzemienna nad Sanem

Jak już wcześniej wspominałem, dnia 01-04.10 odbyły się zawody na łowisku u Schabińskiej, gdzie odpowiadaliśmy za patronat medialny. Nie zważając na październikowe kaprysy pogody do rywalizacji przystąpiły wszystkie zapisane drużyny. Łowiono w dwuosobowych teamach. Podczas zawodów dozwolone było wywożenie zestawów i w taki też sposób można było nęcić..

Łowisko U Schabińskiej w Krzemiennej nad Sanem jak już wielokrotnie wspominałem należy do łowisk o wyższym stopniu trudności jeśli chodzi o złowienie ryby... Charakteryzuje się specyficznym, nierównym dnem, do tego miejscami mulistym, a miejscami twardym. Tak, żeby tego było mało to stopień trudności podwyższają wszędobylskie podwodne rośliny. Jest ich sporo, a momentami tworzą gęstą "dżunglę", gdzie nieprawidłowo położony i skonstruowany zestaw ginie w ich otchłani. Ale z drugiej strony, ryby są tutaj potężne, wielkie, a złowienie karpia z takiej wody daje wiele satysfakcji i podnosi naszą pewność siebie! Do tego przecież jest czym się pochwalić! Łowimy bowiem rybę, tam gdzie nie wszyscy potrafią to zrobić!

Zawody jak zaczęły się rewelacyjnie, tak rewelacyjnie się skończyły. Mimo chłodnych temperatur i padającego deszczu zawodnicy pakowali sprzęt w ostatnim dniu z uśmiechem na twarzy. Wszyscy traktowali się jakby byli znajomymi od niepamiętnych czasów, a trzy noce spędzone nad wodą przyniosły niezapomniane wędkarskie emocje. A wyniki? Jak wyniki - zapytacie. Myślę, że nic lepiej nie podkreśli potencjału łowiska jak właśnie one! Poniżej wrzucam też do oglądnięcia zdjęcia karpi, z jakimi udało się w tych dniach spotkać!

I zapomniałbym jeszcze o najważniejszym... Wyniki, wyniki, wyniki!

Wyniki przedstawiają się następująco :

🥇Professional BAITS 1
Andrzej Cisek & Jakub Ofiarski 115,67kg
Jest to nowy rekord parowy podczas zawodów odbywających się na naszym łowisku.
🥈Professional BAITS 2
Jacek Bajorek & Paweł Orzech 68,07 kg
🥉Professional BAITS 3
Tadeusz Sokołowski & Damian Piwko 39,70 kg
🏆Największa ryba zawodów 🏆
🏆Professional BAITS 1🏆
Jakub Ofiarski & Andrzej Cisek karp 23.20 kg
Jest to aktualny rekord łowiska.
Professional BAITS 4
Marcin Kuźniarowicz & Patryk Gajda

 
Zostali nagrodzeni za wygranie Karpiowej Ligi Łowiska 2020 z niesamowitym wynikiem 235,5kg który uzyskali podczas jednej zasiadki. Jeszcze raz gratulujemy, dziękujemy za super zabawę, oraz wysoki poziom. Do zobaczenia za tydzień na kolejnych zawodach.

4 października 2020

Dalekie rzuty - Sakana Carperus Spod!

Wielu z nas na pewno potrzebuje, albo nawet już używa kija, który przeznaczony zostaje tylko i wyłącznie do podawania rybom pożywienia, sondowania terenu, czy nawet do oznaczania łowiska. Do tego celu potrzebujemy mocnej i pewnej wędki. Podczas mocnego zamachu ta musi odpowiednio pracować i "ładować" się mocą potrzebną do dalekiego wyrzutu. Wędka powinna więc być dla nas pewnością udanego i mocnego rzutu, musimy być co do niej przekonani i nie możemy bać się zastosować czasami wydałoby się nieprawdopodobnej siły zamachu.
 

17 września 2020

Był i mniejszy... Był i większy... Karpiowanie w czerwcu!

Przed rozpoczęciem kalendarzowego lata postanowiłem odjechać niewielki kawałek od domu. Wyjazd padł nad staw który znam bardzo dobrze, mam tu tez swoje drobne sukcesy.... Taka woda ma sentyment dla wędkarza i pozwala cofnąć się w przeszłość. Nie wierzę w to, że sami nie wracacie na łowiska, na których praktycznie rozpoczęliście karpiowe wędkowanie. To na niej stawiałem pierwsze kroki i łowiłem duże ryby. Wracając do tematu... Pasowałby jednak pobić te wyniki, ustalić coś nowego, coś czym będzie można się chwalić! 

Z racji, że na wyjazd wybrałem sobie trzy dni weekendu, to byłem nastawiony na to, że większość osób będzie przeszkadzać w wędkowaniu i że nie będzie to takie fajne łowienie jak w ciągu dni tygodnia – jak miało to miejsce na wcześniejszych wyjazdach. Jednak obecna praca zawodowa na to nie pozwala. Piątek pod względem ruchu na łowisku był do zniesienia, nie było dużo wędkarzy, a na noc zostało może z sześć osób – takie coś jest jeszcze do przyjęcia…

21 sierpnia 2020

Pierwsze pstrągowe wyniki tego roku

Ciężkie jest wędkarstwo na rzece w tym roku... Na okrągło coś utrudnia życie. Jeśli nie mocne opady deszczu (podkreślam słowo mocne, bo niekiedy działo się na prawdę wiele!), to wysoka rzeka, która wodę zbierała gdzieś u swoich źródeł i po prostu uniemożliwiała wyjście i takie spełnianie się po wędkarsku, do czego czasami wystarczy sam pobyt nad wodą. Ten rok jest na prawdę dziwny… i słaby... Szkoda słów. Jeśli nie słońce i nagrzane do 30*C powietrze to, albo w nocy temperatura spada do 5*C albo to pada mocny deszcz, albo też jest duża woda. Brakuje jeszcze śniegu w lipcu - ale o tym może lepiej nie mówić bo jutro spadnie...

W połowie lipca wybrałem się na dopiero trzecią w tym roku pstrągową przygodę. Nie ukrywam, że zmotywował mnie fakt otrzymania woblerków firmy Engima Baits, które to jak dla mnie wyglądały cudownie! Jednak przecież nie liczy się to jak one wyglądają dla mnie, ale samo to jak będą prezentować się w wodzie i czy zyskają zainteresowanie u kropkowanych ryb!

Przed wyjściem nad rzekę miałem nadzieję na bardzo fajne łowienie, ale... No właśnie, ale... Po wejściu do wody, standardowo jak zawsze za pomocą dłoni sprawdzam jaką temperaturę ma woda. Tym razem, tuż po włożeniu ręki wyciągnąłem ją bardzo szybko. Lodowata! Temperaturę śmiało można było porównać do tej z hmm... Marca? Myślę, że tak. Do tego sam stan wody był wyższy niż zazwyczaj. Woda śmiało była głębsza o jakieś 20 cm - a to na taką małą rzeczkę jest sporo.

16 lipca 2020

Zasiadka karpiowa, ale jednak nie karpiowa

Końcem maja w końcu wybrałem się na... Uwaga... Druga wyprawę tego roku. Jest to dopiero druga, albo biorąc pod uwagę trudność znalezienia wolnego czasu aż druga! Obrałem jako kierunek łowisko, z którym od tego roku rozpoczęliśmy współpracę - U Schabińskiej w Krzemiennej. Pakowanie rozpocząłem już na kilka dni wcześniej, po trochu każdego dnia i wszystko gotowe!


Pogoda w dzień wyjazdu nie pomagała myśleć optymistycznie. Już od samego rana padał delikatny deszcz, a w momencie gdy dojechałem do bramy łowiska zaczęło normalnie lać jak wściekłe!! Przez dobre kilkanaście minut nie było widać ani odrobinki szansy na poprawę. Wjechałem więc w deszczu na wybrane przez siebie stanowisko i... Ubrałem płaszcz przeciwdeszczowy, a następnie postanowiłem zebrać się za rozłożenie obozu. Pomysł przygotowania namiotu w takiej pogodzie był na tyle głupi, że ten był później cały w wilgoci, a ta dała się odczuć w nocy... Ale przynajmniej był gotowy! Dało mi to możliwość wniesienia potrzebnych rzeczy do środka, zwolnienia bagażnika i zabrania się za typowo wędkarskie zajęcia.


Łowiłem na trzy wędki. Dzięki echosondzie Deeper po około dwóch godzinach znalazłem interesujące mnie miejsca. Baaaa, nie były to miejsca, były to niewielkie place nieporośnięte roślinnością. W odpowiednio dalekim wyrzucie echosondą pomagał mi kij Carperus Spod marki Sakana, który tym razem nie musiał wysilać się ponad swe siły. Rzut na odległość 40-60 metrów to jedynie delikatne zamachnięcie się wędką, a ta naładowana odpowiednią mocą pośle echo na odpowiednią odległość. Następnie po odpowiednim odmierzeniu odległości wrzuciłem zestaw wraz z zanętą przygotowaną w domu do łódki, a tej pozostało już tylko dopełnić formalności. Dokładnie tak sprawa miała się też z innymi zestawami. Miejscówki więc wybrałem odpowiednie, zostały posypane, przynęty "wisiały" na włosach - jest więc wszystko dobrze!