Nasze konkursy wspiera:

1 grudnia 2017

Przynęty Nat Baits, a wyniki nad wodą


Do swojej oferty na sezon 2017 firma York wprowadziła sztuczne przynęty noszące nazwę Nat Baits. Wśród nich znalazły się sztuczne białe robaki i sztuczna kukurydza, które mogłem w tym sezonie wypróbować nad wodą. O tym jak sprawdziły się w zetknięciu z rybimi pyszczkami dowiecie się z poniższego tekstu.




Owe przynęty testowane były na kilku łowiskach: łowisku komercyjnym w Besku, łowisku w Kobylanach, dzikiej wodzie PZW w mojej okolicy (nazwa niech pozostanie tajemnicą - nie chce robić reklamy odradzającej się, przekłusowanej wodzie) oraz na dzikim łowisku, które niedawno dostało się w prywatne ręce - akwenie w Krzemiennej nad Sanem.


Rozpocznijmy od sztucznej kukurydzy Nat Baits. Ziarna kolorem przypominają prawdziwą kukurydzę. Są bardzo miękkie, przez co idealnie nadadzą się nie tylko na włos, ale także bezpośrednio na hak. Kukurydzę Nat Baits z powodzeniem możemy używać wielokrotnie. Gumowe ziarenka nie pękają, ani nie niszczą się. Produkt ten pakowany jest w małych plastikowych pojemniczkach, które zostały szczelnie zamknięte poprzez zakrętkę. Producent zadbał o to, aby kukurydza nie pachniała gumą, lecz... słodką kukurydzą. Zapach sztucznych ziarenek w ogóle nie odbiega od zapachu konserwowej, słodkiej kukurydzy.


Kukurydza od Yorka znajdzie zastosowanie w wielu metodach połowu. Spokojnie założymy ją na włos w zestawie karpiowym, a nawet na włos w zestawie Method Feeder. Pojedyncze ziarenko możemy również założyć bezpośrednio na hak w tradycyjnej metodzie gruntowej lub na spławikowy przypon bez obawy o to, że ziarenko podniesie nasz zestaw w górę - ale o wyporności przeczytacie w kolejnym akapicie.

Z moich obserwacji wynika, że pojedyncze ziarenko kukurydzy trzyma się dna - możemy, więc spokojnie używać go, gdy braknie nam prawdziwej kukurydzy, a chcemy łowić na przynętę położoną na dnie. Z kolei dwa sztuczne ziarenka potrafią delikatnie podnieść włos wraz z hakiem nad dno akwenu, w którym wędkujemy. Dwie sztuki kukurydzy Nat Baits potrafią podnieść nad dno 16-mm kulkę. Natomiast, jeśli chcemy, aby nasza naturalna kukurydza została podniesiona nad dno musimy dołożyć na włos również jedną sztuczną kukurydzę (w przypadku dwóch naturalnych ziarenek dokładamy dwa sztuczne, w przypadku trzech prawdziwych trzy gumowe, itd.).


Za pomocą sztucznej kukurydzy Nat Baits udało się złowić:
- boleń z krótkiego rozpoznania pobliskiego zalewu PZW - link do artykułu na ten temat (kliknij tutaj, aby przejść),
- płoć o wadze 0,6 kg z pobliskiego zalewu PZW - przyłów podczas zasiadki karpiowej,
- amur o wadze 8,94 kg z 10.09.2017 z Kobylan - link do artykułu na ten temat (kliknij tutaj, aby przejść),
-  karp o wadze 6,5 kg z Beska - 30.08.2017 - link do artykułu na ten temat (kliknij tutaj, aby przejść),
- ostatnie dni czerwca i karp o wadze około 5 kg z Kobylan - link do artykułu na ten temat (kliknij tutaj, aby przejść),
- karp z Krzemiennej - na oko 5-6 kg - link do artykułu na ten temat (kliknij tutaj, aby przejść),


Białe robaki Nat Baits został idealnie odwzorowane na ich żywych krewniakach. Ich kolor to "brudny biały". Na "ciele" każdego robaczka zostały wykonane drobne wcięcia - Producent przez właśnie taką opcję dodał gumowym przynętom jeszcze bardziej realny wygląd. Owe wcięcia mają również jeszcze jedno ważne zadanie - podczas ruchów wody robaki delikatnie drgają, przez co wywołują zainteresowanie u ryb, sprawiając, że sztuczna przynęta staje się coraz bardziej podobna do żywej.
Robaki Nat Baits zostały również aromatyzowane. Ich zapach jest ciężki do określenia. Mój nos odczuwa go jakby mieszankę słodkiego ze śmierdzącym (zapachem robaków). Pewne jednak jest to, że owy zapach odpowiada rybom - a myślę, że to jest dla nas najważniejsze.
Opisywane przynęty z powodzeniem możemy stosować podczas połowu za pomocą spławika, jak i przy wędkowaniu każdą z metod gruntowych. Robaki Nat Baits unoszą się ponad dnem, gdy założymy na włos co najmniej dwie sztuki – nie są jednak w stanie podnieść ponad grunt kulki założonej wraz z nimi na włosie. Ich plusem jest jednak to, że gdy użyjemy ich w połączeniu z kulką (robaki zakładamy zawsze blisko stopera, a dopiero po nich kulkę, a dalej znajduje się hak) to kulka będzie leżeć na dnie, a robaki uniosą się w górę, sprawiając, że będą znajdować się na kulce (nie obok, czy pod nią). Podczas moich zasiadek znakomicie sprawdziły się w połączeniu z kulkami (kulka, a przy niej - od strony stoperka - białe robaczki).



Efektami, jakie przyniosły nad wodą są:
- jesiotr złowiony 09.09.2017 w Kobylanach - link do artykułu na ten temat (kliknij tutaj, aby przejść),
- leszcz z nieznanego mi dotąd łowiska "U Schabińskiej" w Krzemiennej nad Sanem, który został złowiony na cztery białe robaczki umieszczone na włosie (jedynie sztuczne, nic więcej nie znajdowało się na włosie!). Owy leszcz ważył 2,10 kg! -  link do artykułu na ten temat (kliknij tutaj, aby przejść),




Kamil Skwara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz