25 grudnia 2021

Łowisko Leśna Woda - Korniaktów Północny

Artykuł ten znajduje się w magazynie Karp Max w wydaniu nr. 4/2021

O tym, że Podkarpacie jest piękne chyba wspominać nie potrzeba… Niezależnie od tego czy jest to teren w okolicy Bieszczad, czy też w okolicy Rzeszowa. Ten region Polski ma swój urok, urok, którego nie znajdziecie nigdzie indziej. Podkarpacie ma po prostu w sobie to coś, coś czym możemy się wyróżnić i coś co przyciąga do nas rzeszę turystów… i wędkarzy!

 

Na celownik w tym tekście weźmiemy stosunkowo nowe, bo działające dopiero drugi rok łowisko. Wodę tę znajdziemy w odległości około 15 km drogi od Łańcuta. Łowisko Leśna Woda – bo o nim dzisiaj mowa – znajduje się na terenie gminy Białobrzegi, w miejscowości Korniaktów Północny. Kompleks leśny tworzący Zmysłowski Park Krajobrazowy w swoim zakresie obejmuje dziewięć stawów. Wspomnieć tutaj należy, że właśnie w gronie tych stawów mieści się łowisko Leśna Woda. Akwen ten ma powierzchnię 3,5 ha. Jest to płytki zbiornik, co nie oznacza, że nie należy poświęcać mu uwagi… Podczas sondowania natkniemy się tutaj na głębokość od 0,7m – 1,5m, a każdy tzw. dołek (czasami różniący głębokością 10-20cm) może przynieść nam niezapomniane wrażenia, ale o tym w dalszej części… Dno przy tej głębokości śmiało można powiedzieć, że jest płaskie. Nie znajdziemy tutaj gwałtownych, nagłych spadków, czy też wyraźnie zaznaczonych górek. Należy też uważać na rodzaj obciążenia jaki stosujemy, bo źle dobrane może zostać pochłonięte przez grubą warstwę mułu – dno jest miękkie. Mi osobiście dobrze sprawdza się tu obciążanie zestawu za pomocą zwykłego kamienia mocowanego na gumce recepturce. Otwarta woda w większości nie posiada przeszkód, w jakich możemy stracić rybę, ale za to w okolicy brzegów łowiska znajduje się pas trzcin i roślinności, gdzie łatwo można przetrzeć żyłkę.

 

Łowisko znajduje się w odległości około 20 minut jazdy od dwóch pobliskich węzłów autostrady A4 – są to węzły w Przeworsku i Łańcucie. Po dojechaniu do m. Korniaktów Północny proponuję włączyć Mapy Google – wskażą drogę idealnie pod furtkę łowiska. Woda nie jest widoczna z drogi asfaltowej.

Na łowisku wyznaczonych zostało pięć dwuosobowych stanowisk, przy czym na stanowisku nr. 5, gdzie łowimy bardzo blisko pasa trzcin, rosnących nawet na tzw. „otwartej wodzie” wymagany jest ponton. Jest to jednak bardzo ciekawe i wymagające stanowisko. Właściciele postarali się o to, aby umocnić groblę i przystosować ją pod potrzeby wędkarzy. Jest na niej wystarczająco miejsca do rozłożenia namiotu. Dodatkowo wysypana kamieniem „półka” ułatwia zbliżenie się wody, zapobiegając przypadkowemu usunięciu się ziemi spod naszych nóg. Po przeciwnej stronie od wybranego przez nas stanowiska znajdują się numerki, wyznaczające obszar, na którym to jeden wędkarz może umieścić do trzech wędek. Opłata za pierwszą dobę wynosi tutaj 50zł, natomiast każda kolejna to 40zł (wędkowanie na trzy kije). Ważne wspomnienia jest też to, że obowiązuje tutaj zakaz stosowania plecionek jako linek głównych.

 

Mój pierwszy wyjazd na to łowisko był raczej spontaniczny. W Internecie nie znajdziemy jeszcze wiele relacji z tej wody, ale samo to sprawia, że bardziej chce się tutaj przyjechać. Całe przygotowania miały miejsce praktycznie nad wodą. Już teraz mogę powiedzieć, że rozmiar przynęty nie ma tutaj znaczenia, a znaczenie ma raczej to jak nęcimy. Z racji, że przeważającą populacją są tutaj karpie w wielkości niestety tylko 1-3kg to im mniej nasypiemy do wody, tym dla nas będzie to lepsze. Nie sprawdza się tutaj „selektywne” łowienie na 2x20mm – zasysają je również maluchy. Chcąc dobrać się do ryb z przedziału 5-15 kg które występują tutaj licznie należy nęcić z umiarem. Sam czasami sypałem ledwie kilka kulek na zestaw. W ten też sposób podczas mojego pierwszego w życiu przyjazdu do Korniaktowa Północnego złowiłem karpia o wadze 13,6 kg, który jest póki co rekordem łowiska. Rybę skusił zestaw znajdujący się na wodzie o głębokości 0,9m!! Karp od samego początku dawał wrażenie, że będzie godnym przeciwnikiem. Mocny, stanowczy odjazd. Po podniesieniu kija zero szaleństwa, spokojnie i pewnie kierował się w stronę w którą chciał, a były to trzciny. Już od samego początku obrał sobie je jako cel. Skracając dystans mierzący mnie, a rybę tej nie dało się przyciągnąć bliżej otwartej wody, calutki czas pływała jedynie w pobliżu roślin. Szukała jakiegokolwiek sposobu na ucieczkę, ale też myślę że ryba dobrze wiedziała w którym rejonie stawu ma największe szanse na wygraną… Po około 20-minutowej walce ryba ląduje w podbieraku. I mamy rekord łowiska! Podczas tej zasiadki złowiłem również kilka karpi o wadze do 3 kg, a także ważące 5 i 7 kg ryby, które były celem wyjazdu.

Ryby zamieszkujące Leśną Wodę mają w sobie niezliczone ilości siły. Walka z karpiem ważącym 5 kg przynosi niezapomniane wrażenia. Nie odpuszczają, walczą do samego końca! Musicie uwierzyć na słowo – sił mają ogromną ilość! Tego musicie spróbować jednak sami…

Na koniec warto też wspomnieć o tym, że w tej wodzie przewagę liczebną nad innymi gatunkami ma karp i amur (przedział około 3-12 kg). Tuż po nich plasuje się karaś, który podobno dorasta tutaj do sporych rozmiarów…


Więcej informacji znajdziecie na Facebookowej stronie łowiska Leśna Woda!

 

Kamil Skwara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz