Nasze konkursy wspiera:

11 marca 2018

Bezpieczne wędki - pokrowiec „Camo”

Pokrowiec na wędki „Camo” umożliwia nam bezpieczny i łatwy transport naszych "skarbów" nad wodę. Zależy nam przecież na tym, aby nie zostały one porysowane, a tym bardziej zmiażdżone podczas transportu. Wędki ułożone w pokrowcu, w bagażniku samochodu nie będą przesuwać się podczas transportu, i tym samym nie będą miały możliwości uszkodzenia. Do tego na łowisku łatwo je transportujemy, bo przecież wszystkie wędki niesiemy w jednej torbie, a nie każdy kij oddzielnie.

Dobry pokrowiec powinien być pojemny, czyli funkcjonalny - powinien mieścić wystarczająco dużo różnych akcesoriów, nie tylko wędzisk. Do tego powinien odpowiadać wędkarzowi pod względem wyglądu, bo przecież to, co kupujemy, powinno nam się podobać... Chociaż wiadomo, że w naszym hobby ważniejsza jest wspomniana funkcjonalność.

Zacznę od najważniejszego, czyli komór, w które spokojnie możemy zapakować wędki o długości transportowej maksymalnie 130 cm (dostępne są również inne długości: 120, 140, 150 i 160 cm). Trzy pojemne komory zmieszczą bez problemu zestawy wędkarskie z zamontowanymi kołowrotkami. Dzięki temu, że kije będą umiejscowione w dwóch oddzielonych miękkim materiałem komorach, uniemożliwiamy porysowanie się blanków naszych wędzisk. Komory zasuwane są za pomocą wytrzymałych zamków.


W pokrowcu, oprócz kołowrotków i wędek, możemy transportować również podpórki oraz inne wędkarskie akcesoria. Taką możliwość dają nam dwie zewnętrzne kieszenie. W większą bez problemu spakujemy podpórki pod wędki lub pudełko z akcesoriami. Dodatkowo do dyspozycji mamy również trochę mniejszą kieszeń, do której możemy spakować przydatne nam rzeczy. Opisywane kieszenie zamykane są za pomocą zamków błyskawicznych. Dzięki dodatkowej przestrzeni transportowej (jaką są kieszenie) pokrowiec staje się jeszcze bardziej praktyczny.


York w swoim pokrowcu zastosował dwie szelki – dłuższą i krótszą. Dzięki tej pierwszej mamy możliwość standardowego założenia transportowanego w torbie sprzętu na ramię. Krótsza szelka daje nam możliwość przeniesienia pokrowca z zawartością w dłoni.


Kolor pokrowca pozwala mu znakomicie wtopić się w otoczenie, w jakim spędzamy czas nad wodą. Rozmyte piksele, zastosowane jako wzór na materiale, tworzą produkt znakomicie kamuflujący się nad brzegami naszych zbiorników.

Materiał, z którego został wykonany pokrowiec, jest trwały i po roku użytkowania nie nabrał żadnych wad. Zobaczymy, co przyniosą kolejne sezony, ale jak na razie, co do trwałości zastosowanego materiału nie mam żadnych uwag. Szwy wytrzymały rok, podczas którego udało się zaliczyć sporą ilość wyjazdów nad wodę. Zamki nie zostały uszkodzone, ani nie rozdwajają się. Jedyna uwaga, jaką mogę mieć do pokrowca Yorka jest taka, że część znajdująca się blisko pleców nie jest usztywniona. Sztywna dawałaby na pewno większy komfort podczas transportu sprzętu na plecach.


Kamil Skwara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz